1 / 20

-Pozwoli Pani, że rozpocznę od pytania podstawowego, czyli czym dla Pani był tzw. "Okrągły Stół"?

Wywiad związany z 25-leciem obrad „Okrągłego S tołu ” przeprowadzony z panią Marią Przepiórą Kinga Tomalska. -Pozwoli Pani, że rozpocznę od pytania podstawowego, czyli czym dla Pani był tzw. "Okrągły Stół"?.

kuper
Download Presentation

-Pozwoli Pani, że rozpocznę od pytania podstawowego, czyli czym dla Pani był tzw. "Okrągły Stół"?

An Image/Link below is provided (as is) to download presentation Download Policy: Content on the Website is provided to you AS IS for your information and personal use and may not be sold / licensed / shared on other websites without getting consent from its author. Content is provided to you AS IS for your information and personal use only. Download presentation by click this link. While downloading, if for some reason you are not able to download a presentation, the publisher may have deleted the file from their server. During download, if you can't get a presentation, the file might be deleted by the publisher.

E N D

Presentation Transcript


  1. Wywiad związany z 25-leciem obrad „Okrągłego Stołu” przeprowadzony z panią Marią Przepiórą Kinga Tomalska

  2. -Pozwoli Pani, że rozpocznę od pytania podstawowego, czyli czym dla Pani był tzw. "Okrągły Stół"?

  3. Od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 roku trwały negocjacje między przedstawicielami władz PRL, opozycji solidarnościowej oraz Kościoła. Było to spotkanie, na którym wszyscy uczestnicy mieli równe prawa i starali się w zgodzie rozwiązywać sporne sprawy. „Okrągły Stół” pozwolił bezkonfliktowo rozwiązać dzielące obie strony kontrowersje i zaplanować przyszłość Polski. Stał się symbolicznym początkiem drogi Polaków do wolności. Zawarte porozumienie umożliwiło wygranie przez opozycję związaną z NSZZ „Solidarność” wyborów z dnia 4 czerwca 1989 roku, przejęcie przez nią władzy i utworzenie pierwszego powojennego niekomunistycznego rządu. Stało się to bez przemocy i bez rozlewu krwi, co jest najmocniejszą stroną tego wydarzenia. Zmiany ustrojowe niosły wielką nadzieję dla narodu polskiego i dla mnie również. Wierzyłam w demokrację i mądrość ludzi prawicy, którym ufałam. Nie byłam członkiem „Solidarności”, ale od początku jej kibicowałam i chciałam jeszcze w swoim życiu poczuć smak wolności. W moim odczuciu „Okrągły Stół” dawał nadzieję na wolną Polskę, pozwolił uniknąć wojny domowej i interwencji z zewnątrz. Później jednak przyszło rozczarowanie. Zaczęto ujawniać, że obrady w Magdalence odbywały się przy zakrapianych alkoholem posiłkach, które tworzyły klimat pojednania między opozycjonistami i zapominania o zbrodniach popełnianych w PRL-u. Chyba za cenę dojścia do władzy zapewniono dotychczasowej ekipie rządzącej wręcz nietykalność. Dlatego też nie rozliczono się z przeszłością i tym zahamowano proces odchodzenia od komunizmu. Spuściznę komunizmu odczuwamy do dziś w postaci korupcji, manipulacji prawem, niesprawiedliwych wyroków sądowych… Władza nie zawsze jest w rękach ludzi odpowiedzialnych i prawdziwych patriotów.

  4. -Jak wyglądało Pani życie przed obradami „Okrągłego Stołu”? Czy czerwcowe wybory z 1989r. wniosły do Pani życia jakąś szczególną zmianę?

  5. Moje życie koncentrowało się na pracy i rodzinie. Tak w jednym, jak i w drugim środowisku nie zabrakło trudnych spraw, które należało rozwiązać zgodnie z przyjętym przeze mnie i niezmienianym systemem wartości. Chrześcijańskich wartości – co powodowało nieraz trudności w pracy zawodowej. Jednak życie na prowincji ma te zalety, że jest się trochę z dala od wielkiej polityki, toteż nie poniosłam tak drastycznych konsekwencji swoich przekonań jak ci, którzy byli bliżej centrum wydarzeń. W wyniku wyborów z 1989r. zmieniła się ekipa rządząca. Wielkie zmiany nastały też w zarządzaniu oświatą. Zaproponowano mi awans do kadry nadzorczej. Ponieważ moje odejście rozwiązywało pewne zaistniałe sprawy kadrowe w mojej szkole, dlatego (dla dobra sprawy) postanowiłam odejść i od września 1990 roku zostałam wizytatorem sądeckiego Kuratorium Oświaty. Później w wyniku reformy administracyjnej kraju (1999r.) moim pracodawcą stało się Kuratorium Oświaty w Krakowie. W nadzorze pedagogicznym przepracowałam 14 lat.

  6. -Jak w tamtym czasie wyglądała sytuacja tutaj w naszym regionie? Czym się wtedy Pani zajmowała?

  7. Bezpośrednio przed obradami „Okrągłego Stołu” pełniłam funkcję dyrektora szkoły w Kobylance. Byłam też radną Wojewódzkiej Rady Narodowej w Nowym Sączu w jej ostatniej, skróconej kadencji. Zatem nieobca mi była atmosfera zbliżających się zmian i nastrojów społecznych z nimi związanych. Byłam całym sercem za zmianami, za wolnością i suwerennością naszego kraju.

  8. -Patrząc wstecz na ostatnie ćwierć wieku, co uważa Pani za największy sukces naszego kraju? A co się nie udało?

  9. Nasz kraj pięknieje – to nie ulega wątpliwości! Wielu rodzinom żyje się lepiej. Jest jednak nie zawsze dostrzegalny obszar biedy. Za mała jest troska też o rodzinę, tę najmniejszą komórkę społeczną, od której zależy funkcjonowanie społeczeństw i narodów. O innych moich wątpliwościach już się wypowiadałam.

  10. -Czy ma Pani jakieś wyjątkowe wspomnienie związane z tamtym okresem?

  11. Tak, ale pozwolisz, że zachowam to dla siebie. Było, minęło!!! Czasem jednak serce zaboli.

  12. -Czy wtedy wierzyła Pani, w to, że „Solidarności” uda się zapoczątkować Polsce drogę do demokracji? Czy miała Pani jednak pewne wątpliwości?

  13. Byłam pełna wiary, że wszystko się uda. Wątpliwości pojawiły się później, gdy w wizytowanych przeze mnie szkołach pojawiły się głodne dzieci, pozbawione opieki wychowawczej przez rodziców wyjeżdżających za pracą, gdy ludzie tracili pracę – podczas gdy np. dyrektorzy banków i zarządzający powstającymi spółkami „windowali” sobie pensje, mogące dać utrzymanie kilkunastu rodzinom. Te „kominy” płacowe mnie przerażały. Pojawił się krwiożerczy, wręcz osiemnastowieczny kapitalizm. Dostrzegłam rażącą niesprawiedliwość. Wśród przedstawicieli władzy znaleźli się ludzie, wprawdzie mówiący o interesie społecznym, a tak naprawdę myślący o sobie i profitach im przysługujących. Nie generalizuję, gdyż byli tam również ludzie uczciwi.

  14. -Według Pani, który z Polaków najbardziej przyczynił się do obalenia komunizmu w naszym kraju?

  15. Pewnie oczekujesz, że powiem Lech Wałęsa? Owszem, miał w tym swój duży udział i stał się symbolem zmian (według mnie nie całkiem zasłużenie), ale inicjatorem i kreatorem był bohater zbiorowy – polski naród! Zdeterminowany i pragnący wolności. Wolność to osiągnięcie górników z kopalni „Wujek”, stoczniowców z Wybrzeża, ks. Jerzego Popiełuszki, Grzegorza Przemyka i wielu innych, którzy oddali za nią życie. Ruch „Solidarności” sprawił, że runęły mury dzielące Europę. Jestem dumna, że to Polacy przywrócili znaczenie podstawowym wartościom, które dają ludziom nadzieję, wiarę i siłę. Żałuję tylko, że rozpalony wtedy płomień niestety przygasnął. A drogę do wolności wskazał nam nasz Rodak – Papież Jan Paweł II, gdy osiadł na Stolicy Piotrowej, gdy swoją wiarą i świadectwem życia zaczął podbijać świat. To On ukazywał, że w tajemnicy Chrystusa „człowiek odnajduje swą właściwą wielkość, godność i wartość swego człowieczeństwa”. To On wskazywał świat wartości, które odpowiadają poczuciu godności człowieka. I wzywał Ducha Świętego, by odnowił oblicze polskiej ziemi.

  16. ks. Jerzy Popiełuszko

  17. Grzegorz Przemyk

  18. -Czy z perspektywy 25 lat ocenia Pani „Okrągły Stół” jako sukces?

  19. Tak, ale nie do końca! Tak, bo pozwolił pokojowo przeprowadzić transformację ustrojową. Bo otworzył granice państw, w następstwie zmian spowodował wzrost gospodarczy, rozwój kraju – infrastruktury miast i wsi, dróg. Zyskaliśmy w ostatnim ćwierćwieczu potężnych sojuszników i możemy czuć się bezpieczniej. Rośnie nasza rola w świecie, co też niewątpliwie zawdzięczamy Papieżowi z Polski. Nie, gdyż popełniono też wiele błędów – zaniedbano wieś, rolnictwo. Przerażają mnie widoki pól zarastających chwastami i krzewami. Zlikwidowano rentowne zakłady pracy, np. cukrownie, stocznie, huty. Niszczona jest przedsiębiorczość. Najgorsze jednak zmiany nastąpiły w samym człowieku: kapitalistyczny wyzysk pracowników, źle pojęty „wyścig szczurów”, korupcja, znieczulica społeczna. I ta niesprawiedliwość społeczna powodująca wzrost obszarów biedy i często nieuczciwe bogacenie się. Tracimy młode pokolenie, które lepszego losu szuka za granicą, gdyż w kraju nie zapewnia się im pracy. A przecież młode pokolenie to nasza nadzieja na lepsze jutro! Pięknie obchodzono 25-lecia pierwszych demokratycznych wyborów w naszym kraju. Dużo mówiono na temat osiągnięć, zaś mało eksponowano słabe strony, których, jak widać, nie brakuje. Chyba to wielowiekowe zniewolenie jest powodem, że jeszcze nie potrafimy należycie zagospodarować osiągniętej z takim trudem i poświęceniem życia tylu ofiar wolności. Trzeba też wybierać w wolnych, demokratycznych wyborach uczciwych i mądrych ludzi, żeby reformować kraj na lepsze. Dotychczas przeprowadzone reformy nie do końca się sprawdzają, jak np. reforma zdrowia. I zbyt wolno naprawia się błędy i niedopatrzenia.

More Related